Pokój dwulatki - zawiły proces projektowania

Mówi się, że szewc bez butów chodzi. Od kilku lat projektuję dziecięce królewstwa, a moja córeczka ma swój własny od czterech miesięcy, i służy on tylko i wyłącznie zabawie. W okolicach drugich urodzin planuję stworzyć jej łóżko idealne - dobre dla dwulatki i świetne dla nastolatki. Na ten temat stworzę osobny post, a dopóki córcia śpi z nami, skupiam się na tworzeniu miejsca do zabawy.

Kuchnia dla dziecka drewniana Kids Concept, naklejki ścienne Dekornik, meble Timoore, lampa Lamps and Compan


Koncepcję zmieniałam kilka razy. Jedynie zdecydowana byłam na kolorystykę - słodki róż i spokojna zieleń wyciszane przez stonowaną szarość. Efekt będzie widoczny gdy pojawi się łóżko i elementy wokół niego. Do tej pory jednak rządzi różowy, który lubię, ale tylko do pewnego stopnia 😉 Obecnie róż rządzi bezapelacyjnie.




Długo nie mogłam się zdecydować co kupić Amelce poza oczywistymi meblami do przechowywania. Wahałam się pomiędzy namiotem tipi, suchym basenem a kuchnią. W pierwszej kolejności wybrałam kuchnię, bo córcia uwielbia wszelkie naczynia i sztućce - bałam się trochę czy Amelka nie jest za mała, ale zakup okazał się być strzałem w dziesiątkę. Kuchnia ma neutralne kolory, a w zestawie garnek, patelnia, łyżki, pieprzniczka i solniczka, pokrętła wydające dźwięki i piekarnik z drzwiczkami na magnetyczne zamknięcie.



Później zdecydowałam się na dawno upatrzony dywan z pufą do prania w pralce - ta zieleń znacznie wyciszyła róż, można się na nim bawić, leżeć, no i wyprać w pralce - kolejny zakup którego nie żałuję i będzie służył zdecydowanie długo.

Następnym punktem były naklejki ścienne - króliczki, które rozweseliły ściany i znowu wyciszyły trochę różowe tło. To nie koniec naklejkowych zakupów - prawdziwa perełka przed nami, na kolejnym etapie.

Zakup wszystkich tych rzeczy był zaplanowany wcześniej, ale ciągle wahałam się czy na pewno dobrze wybieram - jakby to była najważniejsza rzecz w życiu! Urządzanie pokoju swojego dziecka to nowy rodzaj wyzwania połączony z wielką przyjemnością i zabawą. A lista zakupów wciąż rośnie...

Jak u Was wyglądało urządzanie świata pociechy? Wasze dzieci miały pokoje od początku, czy dopiero w okresie późniejszym?