data:post.title

Produkt miesiąca: kosz mojżesza

wtorek, 14 lutego 2017
Gdy na świecie niedługo będziemy witać nowego członka rodziny, zastanawiamy się co będzie najbardziej przydatne, a co całkowicie zbędne. Kosz mojżesza jest bardzo popularnym meblem na zachodzie, coraz większym zainteresowaniem cieszy się również w Polsce. Czy jest to tylko piękny dodatek do wnętrza, a może całkiem przydatna funkcja?




Kosze wiklinowe mogą być podwieszane lub na kółkach. Z moskitierą, baldachimem, lub z budką. Dużą, małą, kolorową, a nawet Retro. 
W dużym domu może wspaniale spełnić swoją funkcję - kosze mają duże wymiary i wystarczą na dłuższe użytkowanie. Gdy jesteśmy w kuchni, potem w salonie lub w ogrodzie, maluch może wędrować razem z nami.


Kosz z baldachimem Isabella My Sweet Baby to świetne rozwiązanie zarówno do małych mieszkań, jak i domów. Duże koła pozwalają na łatwe przestawianie kosza. Dzięki temu dziecko jest zawsze przy Was. Może także wygodnie spać na balkonie czy na ogrodzie - w koszu jest znacznie więcej miejsca niż w gondoli wózka.   

Największe wymiary na rynku - pozwalają na dłuższe użytkowanie (od narodzin do ok 9 miesiąca życia dziecka)


Kosze wiklinowe to sprawdzone na Zachodzie Europy rozwiązanie, znane i stosowane kiedyś także u nas przez nasze babcie, ale u nas zapomniane i porzucone na rzecz łóżeczek. Dlaczego za granicą noworodek i niemowlę zawsze śpią najpierw w koszu, a dopiero po 6-9 miesiącach są przekładane do łóżeczka? Otóż kosz jest mniejszy niż łóżeczko, bardziej przytulny, dlatego maleństwo lepiej się w nim czuje. Obszycie z warstwą włókniny tłumi hałasy, ruchoma budka lub baldachim pomagają osłonić przed nadmiarem światła.

Kosz Carina - dostępny w różnych kolorach obszycia, kolory podwozia: biały lub drewno


A dla najbardziej wymagających, kosz w stylu Retro. Absolutne ferrari wśród koszy!



Kosze My Sweet Baby jako jedyne w Europie przeszły pozytywnie badania w laboratorium TÜV Rheinland na zgodność z normami PN-EN 1130-1:2001 oraz PN-EN 1130-2:2001 i posiadają certyfikat z badań TÜV. Są to jedyne w Europie kosze, które przeszły pozytywnie takie badania i gwarantują najwyższy poziom bezpieczeństwa.

Jak Wam się podobają? Macie, polecacie?