5 powodów dla których nie warto kupować dziecku telewizora

Zainspirowana ostatnio dyskusją na jednym z for na temat dodatkowego telewizora w pokoju dziecięcym, postanowiłam rozpisać swoje przemyślenia na ten temat w pięciu punktach.


Zauważyłam że temat budzi pewne kontrowersje. No bo przecież co w tym złego, że dziecko ma swój telewizor? Kogo obchodzi czyjeś oburzenie lub zdanie na ten temat? Oburzenia żadnego nie ma - absolutnie każdy ma prawo umieszczać każdy sprzęt w każdym miejscu swojego domu wedle swojego pomysłu. Jednak w czasach gdy media są bardzo szeroko rozwinięte, dostęp do internetu można mieć w telefonach, w tabletach, i w telewizorach, myślę że warto zastanowić się nad tą kwestią dla dobra swojego potomka.

1. Zdrowie. Kwestia znana od zawsze - siedź dalej od telewizora! Ale nie tylko. Na wpatrywaniu się w ekran cierpią nasze oczy, ale również i serce, czego konsekwencje są odczuwane w późniejszych latach życia. Telewizja odciąga również od aktywności fizycznej.
Ale przecież dziecko może równie dobrze niszczyć sobie zdrowie w salonie! Tak, tylko że w salonie zgasimy sprzęt, pójdziemy spać (lub chcemy obejrzeć film) a pociecha kontynuuje oglądanie w swoim pokoju. Z tego co się orientuję, bajki są puszczane teraz prawie całą dobę. Kiedyś były do 21 lub 22. A jak maluch nie będzie miał bajek na kanale, to włączy sobie znowu, na platformie online. To dotyczy posiadaczy najnowszych modeli telewizorów.

2. Relacje. Bardzo często rodziny chcą mieć po telewizorze w różnych pomieszczeniach: w salonie to rzecz oczywista, sporadycznie w kuchni, często w sypialni, no i w pokoju dziecięcym. Nie trzeba wydawać na to majątku, wystarczy kupić mały telewizor mniej znanej firmy. To zdecydowanie sprawia, że coraz mniej ze sobą rozmawiamy. Telewizor jest włączony gdy jemy obiad, gdy odpoczywamy. Nie spędzamy czasu na zabawie, grach, rozwijaniu kreatywności - przecież dziecko ma to w przedszkolu/szkole. A w domu jesteśmy wszyscy zmęczeni i łatwiej jest włączyć Trudne Sprawy lub kanał informacyjny. To bardzo sprzyja kłopotom w relacjach w rodzinie, jesteśmy sobie właściwie obcy, a co najgorsze - wcale tego nie widzimy!

3. Rozwój. Mamy wiele zadań do wykonania, dlatego dla ułatwienia włączamy dziecku telewizor - niech ogląda, a ja w spokoju posprzątam, ugotuję obiad. To zrozumiałe. Problem polega na tym, że dzisiejsze bajki w większości są po prostu głupie. Strzelające do siebie roboty, kosmici, wypadające oczy animowanej postaci - ta bajka akurat ma już swoje lata, sama jak byłam mała oglądały ją moje koleżanki i koledzy. Wrażliwsze dzieci nie chciały na to patrzeć, a dziś wrażliwość gdzieś zanika. Ciekawe dlaczego? Szczególnie ogłupiające są również wszędobylskie seriale paradokumentalne, które są uwielbiane przez niektóre dzieci.



4. Czas. Recz oczywista i dotyczy nas wszystkich - tracimy swój czas na oglądaniu telewizji. Dziecko zatraca się w bajce, potem jest kolejna i kolejna, nagle mamy wieczór i okazuje się, że lekcje są nieodrobione. Rodzice w pracy, po pracy czekają kolejne zadania do wykonania. Piszę to akurat na swoim przykładzie. Zawsze czas mi gdzieś uciekał i pojawiały się wyrzuty sumienia. Obejrzałam setki bajek z których nic nie wynikło, a minus w dzienniku się pojawił. Dobrze nauczyć dziecko odrabiania lekcji lub zabawy w domu - można rysować, układać puzzle, przyprowadzić koleżankę i uczyć się razem.
W swoim otoczeniu zauważyłam, że osoby nie mające w ogóle telewizora, odnoszą sukcesy szybciej i łatwiej niż te, które popołudniami relaksują się przy ulubionych serialach. 

5. Pieniądz. Telewizor kosztuje. Nie tylko sam sprzęt, ale także więcej płacimy za prąd. Po co? Lepiej odłożyć pieniądze które możemy przeznaczyć na kupno nowego ekranu i opłacenie rachunku - okaże się że stać nas na fajną, rodzinną wycieczkę, lub nowy rower. Życie od razu będzie zdrowsze i przyjemniejsze. Prawda?


Nie neguję sposobu wychowania ani czasu, jaki spędzają z dzieckiem wszyscy rodzice - jestem pewna że większość z nas poświęca maksymalną ilość czasu na zabawę, wycieczki, spacery. Uważam również, że warto oglądać telewizję wspólnie, w jednym pokoju - są świetne filmy, bajki, programy, serie rodzinne które mogą bawić i uczyć wszystkich. Jednak jestem zdecydowanie przeciwna osobnym telewizorom, a zwłaszcza w pokoju dziecka - łatwo możemy stracić kontrolę nad ograniczaniem czasu! A jeżeli nie umiemy ustawić blokady rodzicielskiej, możemy mieć problemy. 
Natomiast jeśli chcemy dziecku sprezentować jakiś sprzęt, może warto kupić tablet na którym zrobimy blokady. Są fantastyczne aplikacje dzięki którym dziecko może się uczyć i bawić. Warto również ograniczyć czas spędzany na graniu i oglądaniu. Możemy na tym wiele zyskać!

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?