Pokoik malucha na poddaszu

Witamy po urlopowo i przed szkolnie!

Już za tydzień niektóre urwisy wyruszają do szkoły, a niektóre pojawią się na świecie. Dziś zajmiemy się małym pokoikiem znajdującym się na poddaszu - wkrótce zamieszka w nim mała królewna. Jak urządzić pokój, gdzie główne skrzypce grają skośne ściany?
Zapraszam!





Rodzice urządzający pokoik chcieliby nadać mu angielskiego szyku, był to główny punkt, do którego się odniosłam. W pokoiku na poddaszu jest to dodatkowe wyzwanie, biorąc pod uwagę, że najważniejsze jest rozmieszczenie mebli. 
Właściwie wszystkie posiadane przez rodziców bryły zostały umieszczone pod skosami. Nie zostały wykorzystane ściany proste na ustawienie mebli ze względu na to, że charakterystyczne panele ścienne mogłyby wyglądać źle gdyby umieszczone zostały na skosach. Panele dodają uroku i stylu, dlatego dwie proste ściany zostały poświęcone właśnie dla nich. Łóżeczko nie powinno znajdować się za blisko okna dlatego umieściłam je pomiędzy, na najdłuższej skośnej ścianie. Szafa jest przy oknie połaciowym, dzięki temu drzwi bez problemu mogą się otworzyć. Komoda z przewijakiem jest blisko łóżeczka, przy najkrótszej ścianie skośnej.



Na ścianach prostych umieszczone są panele, na środku których umieszczone są fragmenty tapet w delikatne błękitne motywy, co dodaje dziecięcego uroku eleganckiemu stylowi. Same panele powinny mieć lekki połysk ze względu na to że pokoik jest mały i ciemny, to rozświetli całe pomieszczenie. Na panelach umieszczona jest płytka półeczka, na której mogą opierać się książeczki lub ozdoby. Na krawędzi półeczki wykorzystałam listwę dekoracyjną.


Jeżeli chodzi o kolorystykę, zrobiłam trzy warianty: żółte ściany ocieplające wnętrze połączone z błękitem, błękitne połączone z żółtymi akcentami oraz lawendowy połączony z błękitem. W wizualizacji wykorzystałam nieco fantazyjne lampy z motylkami. Do tego motywu wybrałam obrazki i malunek nad łóżeczkiem przedstawiające motylki. Skosy razem z sufitem pozostawiłam białe, aby rozjaśnić pomieszczenie.




Pomieszczenia na poddaszach są dla mnie najtrudniejszymi do adaptacji. Skosy wyglądają ciekawie ale aby wykorzystać każdy skrawek pokoju, trzeba mieć dobry plan. Często warto wziąć pod uwagę zamówienie mebli dostosowanych do skosów - mogą być one świetnym miejscem na przechowywanie.