Ściany pokoiku dziecka


Przed ozdobieniem ścian w pokoju dla maluszka trzeba wykonać kilka kroków aby pomieszczenie było nie tylko ładne, ale i bezpieczne.



Przed przystąpieniem do najprzyjemniejszej części projektowania wnętrza, musimy dokładnie przyjrzeć się ścianom w poszukiwaniu usterek - sprawdzamy tynk, który musi trzymać się mocno. Stan tynku możemy łatwo sprawdzić opukując powierzchnię ściany, kiedy natrafimy na miejsce w którym usłyszymy głuchy odgłos oznacza że tynk trzeba skuć. Bardzo ważne jest również zwrócenie uwagi na wilgoć w pomieszczeniu. Może ona doprowadzić do powstania pleśni, która może być niebezpieczna dla zdrowia maluszka. Powstałą już pleśnią powinien zająć się specjalista. 
Przed pomalowaniem ścian trzeba je zagruntować. Gruntowanie zabezpieczy ścianę przed odpadaniem farby i przedłuży jej żywotność.

Przygotowaliśmy już ściany pokoiku do pomalowania. Znalazłam kilka ciekawych pomysłów, jak fajnie, lub nie fajnie, można sprawić, by ściany tworzyły nieodłączne tło.


W tej przestrzeni wykonano dodatkowy element - ściana z cegły w kształcie litery A, która jest motywem przewodnim pokoiku. Ciekawym rozwiązaniem jest pomalowanie wewnątrz ściany farbą magnetyczną, która spełnia funkcję tablicy, można po niej mazać kredą co jest funkcjonalne i spełnia rolę zmieniającej się dekoracji jednocześnie. Jest jednak pewien minus - jest to element stały, którego nie można zmienić.


Klasyczna biel przełamana tapetą w kwiaty. Bardzo bezpieczne rozwiązanie, skromne a zarazem przełamujące nudę. Do tapety można dobierać dodatki pasujące kolorystycznie, dzięki czemu tworzy się spójna całość.


Najciekawsze według mnie rozwiązania - budowanie całości, mebel przechodzący na ścianę i mamy historię. Takie projekty nadają się jednak bardziej do przedszkoli, niż do pokoju dziecka, które rośnie i zmienia swoje upodobania. W tym projekcie niepotrzebna jest tapeta, podwieszany sufit powinien być również przykryty takimi samymi zielonymi płytami, aby drzewo miało całą koronę. Idealne rozwiązanie dla osób lubiących często zmieniać wygląd wnętrza.


Najchętniej ozdabiamy ściany obrazkami. Jest mnóstwo układów wieszania ramek, mamy wręcz nieograniczone możliwości. W tym projekcie zarówno obrazki jak i same ramki są bardzo surowe, oceniając subiektywnie - nie pasują do pokoju dziewczynki. Jednak tego typu dekoracje są zmienne, więc dla odświeżenia wnętrza możemy sobie pozwalać na wszystko według upodobań i nastroju.



O świecących naklejkach w ciemnościach marzą chyba wszystkie dzieci. Sama miałam gwiazdki fluorescencyjne, z czasem było ich coraz więcej, a nawet zaczęłam sama szukać w sklepach planety z podobnego materiału - pokój w nocy zamieniał się w drogę mleczną. Wyjątkowo pobudzające wyobraźnię dziecka są również naklejki o takich samych właściwościach. Dla mnie ozdoba pokoju lepsza niż każda inna.

 Jakie ozdoby ścian najbardziej Wam się podobają? Jakie pamiętacie z dzieciństwa, albo jakie pomysły stosujecie u swoich pociech? :)